W poprzednią niedzielę oprócz tradycyjnego ostatnio kociołkowania na ognisku, urządziliśmy sobie także mały rozruch. Tym razem ze względu na moją, mam nadzieję małą, chwilową kontuzję był to bardziej marszo-bieg. Przemierzając trasę z Gądna na plażę do Morynia postanowiłem udokumentować fotograficznie niektóre miejsca na trasie. Miałem zamiar przedstawić trase w formie Garmin Adventure, niestety wystąpił jakiś problem z zapisem śladu na Monterze, dlatego zarejestrowały się same zdjęcia i tym razem prezentacji nie będzie. Trasę rejestrowałem jednak również Garminem Fenix 3, zrzut poniżej:


































