Od dłuższego czasu „chodziła” mi po głowie pewna myśl: ” od dziecka jeździłem nad morze, a to kiedyś z rodzicami pociągiem czy autobusem, później już samochodem, więc pomyślałem: dlaczego by po prostu na te tzw. wczasy nie popłynąć?” Raz po raz spoglądając na mapę naszego regionu sprawa wydawała się dość oczywista, tzn. zaczynamy na Odrze w moim przypadku z przystani…
